Przewód pokarmowy moze byc takze

Przewód pokarmowy może być także miejscem, przez które prątki gruźlicy wkraczają do ustroju. Do- sadnie dowodzi tego historia niemowląt, zaszczepionych w Lubece przez pomyłkę zjadliwymi prątkami gruźlicy zamiast prątków BCG: prawie połowa tych dzieci zmarła na gruźlicę uogólnioną. Niezbity dowód prze- nikania prątków gruźlicy przez nieuszkodzoną ścianę przewodu pokar- mowego u ludzi zdobyła także Eugenia Piasecka-Zeyland stwierdzając prątki BCG w węzłach chłonnych krezki u dzieci, szczepionych tymi prątkami “peros”. Przewód pokarmowy jako wrota zakażenia odgrywa mniejszą rolę niż narząd oddechowy. Statystyki uwzględniające siedzibę pierwotnego ogni- ska gruźliczego dowodzą, że zaledwie 3-5% wszystkich sekcyj przy- pada na pierwotną gruźlicę jelit. W wieku dziecięcym odsetek wzrasta do 10-12%. Chodzi tu przeważnie o zakażenie ustroju prątkami typu bydlęcego przez surowe mleko krów chorych na perlicę. Zakażenie przez przewód pokarmowy prątkami typu ludzkiego może następować przez nieodkażone naczynia stołowe i zakażone pokarmy. Inne wrota pierwotnego wtargnięcia prątków gruźlicy do ustroju ludz- kiego (uszkodzona skóra, błona śluzowa nosa, spojówki, oczu itd.) nie mają większego znaczenia. Wyjątek stanowi pierwotna gruźlica prącia, wszczepiana przez chorego na gruźlicę rzezaka podczas obrzezania rytu- alnego u żydów, oraz pierwotna gruźlica migdałków podniebiennych. Dla zachorowania ma gruźlicę niezbędne jest oprócz dostania się do ustroju prątków gruźlicy współdziałanie czynników zewnętrznych i wewnętrznych usposabiających. Zakażenie przelotne bardzo nieznaczną liczbą prątków (w kościołach, teatrach, kunach, tramwajach itp.) często nie tylko nie wywołuje wyraźnej choroby, ale sprzyja wytwarzaniu się w ustroju niweczników i może go poniekąd uodporniać. Są to tzw. “za- każenia uświadamiane” (Tomasz Janiszewski). Do czynników zewnętrznych, narażających wybitnie na zachorowanie na gruźlicę (usposobienie nabyte, dispositio acquisita) należą ciasne i przeludnione mieszkania, jeżeli w nich znajduje się chory na gru- źlicę. Im dłuższy jest pobyt w takich mieszkaniach, zwłaszcza należycie nieprzewietrzanych, tym częściej i liczniej dostają się do ustroju prątki gruźlicy, a zatem tym większa jest możność zachorowania na gruźlicę. Okoliczność ta jest między innymi przyczyną szerzenia się gruźlicy przez szkoły nie odpowiadające warunkom higienicznym i przeludnione. Świadczą o tym badania Lucjana Regmunt-Sobieszczańskiego chłopców i dziew- cząt szkół powszechnych w Warszawie, które stwierdziły wśród 395 chłopców do- datni odczyn Pirqueta dowodzący zakażenia gruźlicą u 66% i wśród 355 dziewcząt u 58%, przy czym na 7 rok życia przypada 48%, 8 rok życia 51%, g r. Ż. – 59%, 10 r. Ż, – 71%, 11 r. Ż. – 65%, 12 r. Ż. – 67%, 13 r. Ż. – 61%, 14 r Ż. – 62% i 15 r. Ż. – 100 %. Zarażaniem się w szkole od chorych uczniów oraz chorego per- sonelu nauczycielskiego i pomocniczego tłumaczą także Janusz Zeyland i Maria Zelewska-Deżyna znaczny skok odsetka dodatnich odczynów Pirqueta – u chłop- ców z 36 na 46%, u dziewcząt z 52 na 56% – wśród uczących się w powszechnych szkołach poznańskich w ósmym roku życia, w porównaniu do lat poprzednich. [patrz też: , witamina b6, bielizna nocna, masło shea ]

Tags: , ,

Comments are closed.