Posts Tagged ‘Karmy dla psów’

Jeden z wybitnych nozografów XVIII

Tuesday, July 12th, 2016

Jeden z wybitnych nozografów XVIII w., Francois Boissier de Sauvages, zwrócił uwagę na napady padaczkowe pochodzenia kilowego, które ustępują pod wpływem rtęci. Autor ten wprowadził dwuznaczne określenie hystero-epUepsia na oznaczenie napadów padaczkowych symulowanych. Nie umiał on różnicować między padaczką a tzw. grand e hysterie. Przechwala się, że wyleczył groźbą chłosty 7-letnią dziew- czynkę udającą napady padaczkowe. Te ostatnie opisywano pod różnymi nazwami, np. 7no.-bus caducus, ono.-bus comitialis (dla zaznaczenia powrotności napadów), cho- roba św. Walentego, w niektórych okolicach Polski “wielka choroba” itd. Nazwa epilepsja pochodzi od greckiego epilambtinejn – napadać, chwytać. J. Ch. Reil (1759-1813) opisał w założonym przez siebie w r. 1796 Archiv fUr die Physiologie rozdwojenie osobowości, nie różnicując tła padaczkowego i histerycznego. Nowo- czesna nozografia zaburzeń padaczkowych jest dziełem neurologów i psychiatrów XIX i XX w. Zwłaszcza w ostatnich dziesiątkach lat dokonał się istotny zwrot w poglądach na padaczkę, głównie dzięki badaniom elektroencefalograficznym i dzięki spostrzeżeniom neurochirurgów. Etiologia. Wciąż jeszcze pokutują rozpowszechnione pod wpływem psychiatrii rasistycznej przesadne zapatrywania, jakoby padaczka była chorobą dziedziczną. Fakty. nie potwierdzają tych mniemań. Obliczono częstość występowania padaczki u 0,6-0,9% ludności, natomiast u krewnych epileptyków 1,5-3,2%, a więc niewiele więcej. Na 817 rodzin epileptyków stwierdzono obciążenie dziedziczne tylko w 11 rodzinach. Badania nad bliźniaczymi epileptykami również nie dowodzą dziedzicz- ności, mianowicię u jednojajowych bliźniaków w 84% obydwaj chorują na pa- daczkę (powyższe dane wg Reichardta). Predyspozycja i dziedziczność to nie jedno i to samo. Mianowicie to samo pogotowie drgawkowe u bliźniaków może pochodzić stąd,• że obaj w czasie ciąży i porodu przeszli te same warunki rozwojowe i byli narażeni na te same szkodliwości. Nie ma dowodów na endogenną etiologię pa- daczki skrytopochodnej. W grę wchodzi mnóstwo czynników etiologicznych różnej natury, które bezpośrednio lub pośrednio wywierają wpływ na część ruchowa kory mozgowet. Poza miejscowym ogniskiem padaczkorodnym mogą to być czynniki na- tury ogólnej, np. substancje toksyczne pochodzące z zaburzeń czynności narządów wewnętrznych. [hasła pokrewne: , olejek arganowy, Karmy dla psów, krem neutrogena ]

Nie naleza zasadniczo do psychiatrii

Tuesday, July 12th, 2016

Nie należą zasadniczo do psychiatrii napady ogniskowe Jacksona, wywo- łane miejscowym podrażnieniem kory mózgowej przez jakąś sprawę chorobową, np. guz lub bliznę. Najczęściej są to napady ruchowe ograniczone do kciuka, wska- ziciela, kącika ust, palucha, przenoszą się następnie na połowę ,twarzy, kończynę górną i dolną. Ich rozprzestrzenianie się może obejmować obszary różnie rozległe, niekiedy ulegają uogólnieniu i wówczas nie różnią się od dużego napadu drgawko- wego. Napad jacksonowski najczęściej polega na drgawkach klonicznych, rzadziej wzbogacony jest o fazę toniczną. Przebiega bez utraty przytomności. Po napadzie może być w dotkniętej kończynie przemijający niedowład. Rzadsze bywają napady czuciowe zależne od podrażnienia czuciowej części kory mózgowej. Chorzy opisują te parestezje rozmaicie: jako cierpnięcie, mrowienie, “dreszcze”. Rozszerzają one swój obszar podobnie jak napady ruchowe, z którymi mogą się czasem sprzęgać. Czyste napady ogniskowe czuciowe może czasem niewprawny lekarz zlekceważyć, biorąc je za parestezje histeryczne. Przeżycia związane z napadem padaczkowym nie muszą być przykre, a nawet mogą być przyjemne, skoro w rzadkich wypadkach dzieci epileptyczne umyślnie wywołują u siebie napady, najczęściej male. Wykorzystuje się do tego epileptogenne działanie przerywanych bodźców świetlnych. Sulestrowska (1963) opisała na tle da- nych piśmiennictwa tego rodzaju przypadek. Najmłodszy ze znanych chorych liczył 16 miesięcy. Częstość napadów zależy od nasłonecznienia, najczęstsze stają się w dni słoneczne. Zwykle dzieci dopiero po pewnym czasie odkrywają możliwość prowoko- wania napadów. Mając wzrok skierowany ku słońcu, rzadziej ku jasl rawemu światłu elektrycznemu, migają ręką przed oczyma, mrugają, podskakują, kręcą głową na , boki, biegną wzdłuż drogi wysadzonej drzewami, zza których prześwieca słońce, nagle wybiegają z miejsca zacienionego w oświetlone itd. Dzieci przeważnie nie dają wyjaśnień co do pobudek samowyzwalania napadów. Czasem kryją się z tą czynnością, jakby to było coś wstydliwego. Niewątpliwie sprawia im to przyjem- ność, może nawet podobną do seksualnej. Można wtedy zrozumieć, dlaczego niechęt- nie poddają się leczeniu. [przypisy: , badania psychologiczne, olejek do włosów, Karmy dla psów ]