Napady ogniskowe Jacksona.

Nie należą zasadniczo do psychiatrii napady ogniskowe Jacksona, wywołane miejscowym podrażnieniem kory mózgowej przez jakąś sprawę chorobową, np. guz lub bliznę. Najczęściej są to napady ruchowe ograniczone do kciuka, wskaziciela, kącika ust, palucha, przenoszą się następnie na połowę ,twarzy, kończynę górną i dolną. Ich rozprzestrzenianie się może obejmować obszary różnie rozległe, niekiedy ulegają uogólnieniu i wówczas nie różnią się od dużego napadu drgawkowego. Napad jacksonowski najczęściej polega na drgawkach klonicznych, rzadziej wzbogacony jest o fazę toniczną.Przebiega bez utraty przytomności. Po napadzie może być w dotkniętej kończynie przemijający niedowład. Rzadsze bywają napady czuciowe zależne od podrażnienia czuciowej części kory mózgowej. Chorzy opisują te parestezje rozmaicie: jako cierpnięcie, mrowienie, dreszcze. Rozszerzają one swój obszar podobnie jak napady ruchowe, z którymi mogą się czasem sprzęgać. Czyste napady ogniskowe czuciowe może czasem niewprawny lekarz zlekceważyć, biorąc je za parestezje histeryczne. Przeżycia związane z napadem padaczkowym nie muszą być przykre, a nawet mogą być przyjemne, skoro w rzadkich wypadkach dzieci epileptyczne umyślnie wywołują u siebie napady, najczęściej małe. Wykorzystuje się do tego epileptogenne działanie przerywanych bodźców świetlnych. Sulestrowska (1963) opisała na tle danych piśmiennictwa tego rodzaju przypadek. Najmłodszy ze znanych chorych liczył 16 miesięcy. Częstość napadów zależy od nasłonecznienia, najczęstsze stają się w dni słoneczne. Zwykle dzieci dopiero po pewnym czasie odkrywają możliwość prowokowania napadów. Mając wzrok skierowany ku słońcu, rzadziej ku jaskrawemu światłu elektrycznemu, migają ręką przed oczyma, mrugają, podskakują, kręcą głową na boki, biegną wzdłuż drogi wysadzonej drzewami, zza których prześwieca słońce, nagle wybiegają z miejsca zacienionego w oświetlone itd. Dzieci przeważnie nie dają wyjaśnień co do pobudek samowyzwalania napadów. Czasem kryją się z tą czynnością, jakby to było coś wstydliwego. Niewątpliwie sprawia im to przyjemność, może nawet podobną do seksualnej. Można wtedy zrozumieć, dlaczego niechętnie poddają się leczeniu. [przypisy: moczenie dzieci, nietrzymanie moczu, kabiny toaletowe ]

Tags: , ,

Comments are closed.

Powiązane tematy z artykułem: kabiny toaletowe moczenie dzieci nietrzymanie moczu