Zakażenia prątkami.

Interesujące jest, że 2 z przypadków zakażenia prątkami typu bydlęcego dotyczyły pracowników rzeźni miejskiej, a 3 chorych piło surowe mleko. Jak widać, zakażenie ludzi prątkami gruźlicy typu bydlęcego odgrywa w Polsce małą rolę. Prątki gruźlicy ptasiej rosną w ciepłocie 41-45° e, zatem w ciepłocie, w której prątki typu ludzkiego i bydlęcego nie rozwijają się wcale. Morfotycznie oraz w stosunku do metod barwienia zachowują się tak jak prątki gruźlicy ludzkiej. Na pożywkach sztucznych rosną szybko. W gruźlicy u ludzi stwierdzano je bardzo rzadko, a specjalna komisja angielska, która przeprowadziła 4.000 badań typów prątka gruźlicy u ludzi, nie wykryła prątków ptasich ani razu. Feldman zebrał do r. 1938 w piśmiennictwie zaledwie 13 przypadków gruźlicy wywołanej przez prątki gruźlicy ptasiej u ludzi. Prątki, wyodrębnione przez Wellsa od dziko, żyjących zwierzątek, zbliżonych do polnych myszy, tzw. norfików, są dłuższe i cieńsze niż prątki typu ludzkiego, na końcu są zazwyczaj hakowato, zakrzywione, rosną na pożywkach wolniej, tak że dopiero po 4-6 tygodniach można gołym okiem spostrzec drobne kolonie na pożywce Petragnaniego. Małe i średnie dawki prątków Wellsa u zwierząt laboratoryjnych nie wywołują poważniejszych zmian, natomiast za pomocą ich można uzyskać uodpornienie zwierzęcia. Dotychczasowe badania (Birkhaug) przemawiają za możliwością uodpornienia nimi także ludzi. Prątki gruźlicy zimnokrwistych wychodowano z krwi ryb, żab, wężów i żółwi. Są one podobne do prątków gruźlicy ciepłokrwistych, lecz rosną w ciepłocie 15-30° C, natomiast ciepłota wyższa, hamuje ich wzrost. Dla ciepłokrwistych nie są zjadliwe. Ze stanowiska genetycznego ma wielkie znaczenie zagadnienie przechodzenia (transformatio) jednego typu prątka gruźlicy w drugi, zależnie od zmiany środowiska, w jakim się prątki znajdują. Pomimo licznych badań w tym kierunku sprawy tej nie można uznać dotychczas za ostatecznie rozstrzygniętą. Nie rozstrzygnięto dotychczas także zagadnienia wielopostaciowości zarazka gruźlicy. Pierwsze próby podważenia odkrycia Kocha przez wprowadzenie do nauki pojęcia postaci rozwojowych tego zarazka zostały obalone przez Andrzeja Obrzuta. Wkrótce jednak w obronie wielopostaciowości zarazka gruźlicy stanęli uczeni badacze. Wśród nich Much zwrócił uwagę, że w preparatach barwionych widać nieraz w prątkach gruźlicy miejsca niezabarwione, a czasami odnosi się nawet wrażenie, że cały prątek składa się z kilku leżących obok siebie, nie barwiących się paciorków. Twory te dodatnie, niekwasooporne, uzyskały nazwę “ziarnka Mucha”. Z badaczów polskich pierwszym i największym szermierzem istnienia cyklu rozwojowego prątka gruźlicy był Leon Karwacki. Powiodło mu się jeszcze w r. 1908 podczas prób ujednostajniania hodowli typowych prątków gruźlicy otrzymać stałe hodowle zarazka gruźlicy w postaci ziarn, a w 2 lata później stwierdzić w ustroju zakażonej świnki przejście ziarn w prątki gruźlicy kwasooporne, na pożywkach zaś sztucznych powrót niektórych szczepów ziarnistych w typową postać prątka. Powiodło mu się także spostrzegać w chorym ustroju przekształcanie się typowych prątków gruźlicy, opornych na kwasy, w postaci ziarniste. Kazimierzowi Pankowi powiodło się również przetwarzać prątki gruźlicy kwasooporne w postaci ziarniste, nie barwiące się, a następnie zakażając nimi nowe świnki otrzymywać typowe prątki gruźlicy. [hasła pokrewne: , trener personalny, implanty Warszawa, badania psychologiczne ]

Tags: , ,

Comments are closed.

Powiązane tematy z artykułem: badania psychologiczne implanty Warszawa trener personalny